czwartek, 26 sierpnia 2010

Zimowe wieczory w domu

Moj organizm domaga sie slodyczy i co ja mam zrobic. Nic zaczynam coraz wiecej chodzic,bo trzeba sie pozbyc tych kalorii .
Moja australijska zima nie chce mnie opuscic w tym roku.Sierpien dobiga konca ,a ja wciaz marzne i z utesknieniem czekam na wiosne. Wieczory spedzam przy swiecach .Daja one ciepelko i przyjemny nastroj.









Dzierganie na drutach ,to moje ulubione zajecie,juz nie wiem nawet ile zrobilam szlikow dla przyjaciol.













1 komentarz:

  1. jakie sliczne przytulne mieszkanko, Sheba jestes niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń