Za dwa tygodnie koncze 64 lata i nikt nie jest w stanie przekonac mnie,ze ubieram sie niezgodnie z wiekiem. Uwielbiam jeansy,to podstawa mojej garderoby. W mojej garderobie nie ma czegos takiego jak podomka. W domowym zaciszu nosze bardziej wygodne ubrania,ale nigdy nie sa to stare ciuchy typu rozciagnietego dresu. Makijaz to podstawa dobrego samopoczucia. Ja jak dobrze wygladam,to dobrze sie czuje.Nigdy nie ubieram sie na sile z moda, poprostu wybieram to w czym czuje sie dobrze.
Najwazniejsze to cieszyc sie zyciem i nie dac sie zaszufladkowac. Moja zimowa ciuchlandia, bo mam zime,letnia bedzie jak u Was bedzie zima.

Najwazniejsze to umiec sie smiac z siebie.