Mam na mysli sezon wypadow za miasto w gronie rodziny i przyjaciol. Tym razem byla to wyprawa na kajaki.Pare godzin na wodzie,a potem to juz sama zabawa. Ja nie plynelam, bo bawilam sie w fotografa.Byla nas liczna gromada okolo 30 osob,nasze dzieci i wnuki. Lubie takie imprezy,gdzie wszyscy bawia sie razem.

Kajaki tylko na wiosne,bo w lecie nie ma juz wody w tej rzece

ten sliczny z broda to moj syn

nie ma to jak kielbacha

strzelilam osiem koszy

na palu zjechalam tez kilka razy

do materaca tez sie dopchalam,ale nikt nie zrobil mi zdjecia

nasza mlodziez wyniosla sie na taras

a my zaczelismy goralskie tance

zabawa do polnocy

rano wyprawa do buszu na kalie

Ostatnie zdjecia i pora wracac do codziennosci.
pięknie !!
OdpowiedzUsuńreporter z Ciebie doskonały :)
i te krótkie rękawki kiedy my zakładamy na siebie coraz więcej i więcej...
pozdrawiam ;)
Shebo!!! Energie masz 35 latki :..podziwiam .....znam Cie od jakiegos czasu z "deccorii";))Gratuluje kondycji! Ja po skonczeniu 50 siatki dostalam takiego wigoru....Silownia ,fitnes ,rower ,wszedzie pieszo i to szybkim krokiem ....Schudlam 12 kg.czulam sie wspaniale ,po schodach wbiegalam ...a teraz jakos oklaplam ,odposcilam te wszystkie cwiczenia ( rower nadal uzywam ,bo musze ;)Kg.wrocily :( dlatego podziwiam Ciebie ...no i ta wiosny w Australii ....Fajnie ,ze masz tak liczne towarzystwo :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci wiosny! Impreza przednia była widzę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Te australijskie kajaki troch podobne do kanadyjskich canoe.
OdpowiedzUsuńBravo Shebo! Jakis scout z NBA moze zapukac do Twoich drzwi. :-)
Zosiu,masz racje to nie kajaki i ja dlatego nie plynelam. Nie umie mieszac ta lycha,a nie bylo innych wiosel.
OdpowiedzUsuńMagdaleno,szkoda,ze zapomnialas o sobie,pamietaj ze z wiekiem potrzeba nam wiecej kondycji.
Maju,dziekuje,zebym tak umialajeszcze pisac tak ladnie jak TY.
Gratuluję udanego wypadu i świetnej zabawy. Dobrze mieć wokół siebie grono takich ludzi, z którymi można się pośmiać i odpocząć. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTakie imprezy są świetne :) My zawsze robimy imprezy dorośli + dzieci, nie chce nam się samym nigdzie wychodzić. dzieci się razem dobrze bawią, a my też. Jutro planujemy ognicho, kiełbaski i pieczone ziemniaki,a w poniedziałek Halloween. Życie bez przyjaciół byłoby straszne :)
OdpowiedzUsuńNa taki sezon to ja musze poczekac do wiosny - ale lubie takie imprezy :))
OdpowiedzUsuńSheba zabrzmi to durnie-----Ja Cię uwielbiam Babo. Jesteś zajefajna Kobita.
OdpowiedzUsuńSynuś fajowy- niestety rozumiem.... zajęty :-)
Wiesz - ostatnio w hotelu (bo jestem na 3,5 szkoleniu) oglądałam film "Australia" i myślałam ale fajowo ma tam nasz Sheba. Pozdrawiam